niedziela, 13 maja 2012

Rozdział 3

Rano obudziłam się w swoim łóżku, razem z… Louisem?! Obaj byliśmy w ubraniach także chyba nie robiliśmy nic nieprzyzwoitego. Po cichu poszłam do łazienki. Okąpałam się, umyłam włosy. Brawo dla mnie, zapomniałam zabrać ubrania. Owinęłam się ręcznikiem i z nadzieją, że Louis jeszcze śpi weszłam do pokoju.
- Takie widoki z rana to mogę mieć codziennie. – powiedział Louis z uśmiechem. Pokazałam mu język i pognałam do garderoby. Ubrałam: http://www.polyvore.com/bez_tytu%C5%82u_18/set?id=42044628&.locale=pl
Gdy weszłam do kuchni, zastałam tam Louisa nakładającego na talerze jajecznicę.
- Zrobiłem ci śniadanie. – powiedział i uśmiechnął się.
- Aww. Kochany jesteś. – odpowiedziałam i usiadłam do stołu, naprzeciwko szatyna. Chłopak cały czas na mnie zerkał.
- Jestem brudna czy co? – zapytałam w końcu.
- Umm… Nie, nie jesteś. – powiedział zmieszany.
- To się na mnie nie patrz. – odpowiedziałam i dokończyłam posiłek. Do kuchni akurat wszedł Niall.
- Wyczuwam jedzenie. – powiedział na wejściu.
- Już nie ma, przykro mi. – odparłam. – A właśnie, w półce obok lodówki jest twoja obiecana nutella.
Blondyn momentalnie skoczył ku półce, zabrał nutellę i łyżkę, następnie ładnie dziękując wyszedł z pokoju.
- On tak zawsze? – zapytałam Tomlinsona, na co ten twierdząco pokiwał głową.
Dzisiaj chłopcy mieli nagrywać. Uznałam, że zrobię im niespodziankę i zamówię pizzę, bo na pewno będą głodni. Około 14 usłyszałam dzwonek do bramki (nie do drzwi, bo do naszego ogródka nikt nie ma prawa wejść, wiecie, ochrona i te sprawy), podeszłam do bramki i odebrałam 10 pudełek pizz. Dla chłopców, taty i mnie po jednym, no i 2 dla ochroniarzy, którzy akurat mieli służbę, i jedno zapasowe jakby ktoś jeszcze zgłodniał. Zapłaciłam i skierowałam się do podziemia, gdzie znajdowało się studio. Nie miałam jak otworzyć drzwi, więc w nie kopnęłam. Ależ było zdziwienie taty gdy mnie zobaczył. Momentalnie znalazł się przy mnie Niall.
- Kocham cię, Lilly! Z nieba mi normalnie spadłaś. - powiedział, zabrał jedno pudełko i poszedł na krzesełko pałaszować. Wszyscy zabrali po pudełku i zaczęli jeść. Zabrałam swoją pizzę i usiadłam w rogu studia na podłodze obok Louisa.
- Lou… - zaczęłam niepewnie.
- Tak? – odparł i spojrzał na mnie.
- Yyy… My tylko spaliśmy obok siebie, co nie? – zapytałam odwracając wzrok.
- Tak. A co ty myślałaś? – zapytał zaskoczony.
- Ja? Eee… Nic. Wolałam się upewnić.
- Nie jestem taki żeby zaciągnąć cię do łóżka.
- Mam taką nadzieję. – stwierdziłam i oparłam głowę o jego ramię.
- Dobra, gołąbeczki. Louis musi wracać do pracy. – po chwili dobiegł nas głos Harry’ego.
- Żadne gołąbeczki, Styles. – powiedziałam i trzepnęłam go w ramię.
Usiadłam razem z ojcem za konsolą, a chłopcy zaczęli śpiewać. Gdy nadeszła kolej Louisa to aż jęknęłam z wrażenia. Lou śpiewał z taką pasją. Wszyscy śpiewali z pasją, ale akurat w nim było coś szczególnego, coś co mnie niego przyciągało.
Po skończonym nagrywaniu chłopcy poszli grać na PSP. A ja zdecydowałam się na krótki spacer.
- Idę na spacer. – powiedziałam i skierowałam się w stronę drzwi.
- Czekaj! Idę z tobą. – usłyszałam dobrze znany mi głos.
Szliśmy prosto przed siebie trzymając się za ręce. Jak na razie ustawka nam bardzo dobrze wychodziła. Wyglądaliśmy jak prawdziwa para. Mieliśmy mnóstwo tematów do rozmów, podobne poczucie humoru, podobny sposób postrzegania świata. Świetnie się czuliśmy w swoim towarzystwie. Znowu poszliśmy do tej samej budki z lodami i znowu zamówiliśmy te same lody. Nigdy bym nie pomyślała, że mogę tak dobrze czuć się w obecności Tomlinsona.
Gdy dotarliśmy z powrotem do domu, usłyszeliśmy donośny głos Harry’ego.
- IMPREEEEZA!!
Okazało się, że dzisiaj chłopcy wybierają się do jakiegoś klubu. Więc stwierdziliśmy, że to świetna okazja do promowania naszego związku.
Poszłam wziąć prysznic, zrobiłam delikatne fale, umalowałam się, ubrałam: http://www.polyvore.com/bez_tytu%C5%82u/set?id=42044289&.locale=pl i byłam gotowa. Wszyscy chłopcy mieli ubrane jasne, materiałowe spodnie. Louis miał do tego koszulkę w paski, marynarkę i TOMS’y, Liam kraciastą koszulę i białe conversy, Harry t-shirt, marynarkę i białe conversy, Niall koszulkę i czerwone supry, a Zayn koszulkę, bejsbolówkę i niebieskie najki.
- Ślicznie wyglądasz. – szepnął mi na ucho Louis, łapiąc w pasie.
- Ty też całkiem, całkiem. – odpowiedziałam i cmoknęłam go w policzek, na co chłopak się uśmiechnął. Sama nie wiem dlaczego to zrobiłam, przecież chodzimy ze sobą tylko na niby i w domu nie musimy udawać.
Podjechaliśmy czarną mini limuzyną pod klub o nazwie ‘Hard’, byłam już tutaj kilka razy z Justinem i Seleną. Weszliśmy, czułam na sobie mnóstwo spojrzeń, słyszałam jak ludzie coś szepczą. Zajęliśmy wolny stolik. Louis i Harry poszli zamówić nam coś do picia.
Po chwili wrócili niosąc 3 piwa i 3 koktajle alkoholowe.
- Dla Zayna piwko, dla Nialla piwko, dla Harry’ego piwko, dla Liama Margarita, dla Lilly Jungle Bird i dla mnie Corcovado. – powiedział i rozdał wszystkim napoje.
- Skąd wiedziałeś co lubię? – zapytałam podejrzliwie.
- Barman zapytał czy jestem z tobą, no to powiedziałem, że tak. A on na to, że dla ciebie oczywiście Jungle Bird. – odpowiedział Lou. Popatrzyłam w stronę baru i zobaczyłam tam Teda, znajomego barmana. Pomachałam mu, a on mi odmachał.
Po kilku minutach Lou zaprosił mnie na parkiet. Leciała akurat jakaś wolna piosenka, więc Louis położył ręce na mojej talii, a ja objęłam jego szyję i wtuliłam się w niego. Przetańczyliśmy razem całą noc. Kilka razy tańczyłam z resztą zespołu. Ale to była głównie nasza noc, moja i Louisa. Pod koniec imprezy chłopcy byli już trochę wstawieni. Ja jakoś jeszcze się trzymałam, chociaż cholernie bolały mnie nogi od tańczenia w tych kilkunastocentymetrowych szpilkach. Louis dał mi swoją marynarkę, żeby mi na zewnątrz zimno nie było. Gdy pod klub podjechało nasze auto, sprawnie załadowaliśmy się do niego, udało nam się uniknąć paparazzich, bo wyszliśmy tylnym wyjściem. Chłopcy ledwo doczołgali się do swoich pokoi. Louis był na tyle trzeźwy, że zdecydował się spać ze mną. Nie wiem dlaczego, ale zgodziłam się. Pomogłam mu dojść do łóżka, a ja sama pobiegłam wziąć szybki prysznic i ubrać się w majtki i koszulkę. Położyłam się obok Louisa. Chłopak objął mnie i wymruczał coś niezrozumiałego pod nosem.
- Dobranoc Louis. – powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
Czułam jego oddech na swojej szyi, jego usta były coraz bliżej, aż w końcu dotknęły mojej szyi.
- Zrobisz mi malinkę i masz wpierdol. – powiedziałam. Tomlinson nie zwrócił zbytnio uwagi na to co mówiłam, i zaczął całować mnie po szyi. Zabiję go jak jutro będę mieć malinkę. Zasnęłam i nie wiem co dalej robił Louis.

~~~~~

Jeśli pod tym będzie znowu 13 komentarzy, to następny dodam w przyszły weekend.

Możecie pytać na: http://www.formspring.me/dusiaofficial :)

PS. Jeśli chcecie żebym Was informowała o nn, to zostawcie swoje tt lub gg.

14 komentarzy:

  1. Heej :D Super piszesz.
    Info prosze na gg : 16250810 xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Aww to jest takie fajne że aż miło sie czyta :3 mogłabyś mnie informować o nn na gg? ---> 21304066 :*

    OdpowiedzUsuń
  3. aaaa cudowny rozdział, jak Louis i Lilly pasują do siebie! mam nadzieję,że ściema z ich związkiem przerodzi się w prawdziwy :D zapraszam do siebie
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  4. :) innaczej tego sie nie da opisać

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi sie :D tak słodko *__* ciekawe czy Lou zrobi jej tą malinke :D Czekam na NN :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Awwwww..
    urocze! :D

    Andziaaa. ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. kocham to, w jaki sposób to opisujesz ;3 kiedy nn ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Super blog i rozdziały <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Awww słodkie *-*
    Czekam na nexta :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie połączenie: Bieber i 1D. Jestem ciekawa, co będzie dalej. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie spotkałam się z takim opowiadaniem! Ale coś czuje w powietrzu miłość... :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Awww....... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. To zbrodnia! Jak można napisać tak dobre opowiadanie?! xD Dożywocie za to! ;)
    Fajny mix 1D i JB... Zobaczymy, co z tego wyjdzie, ale chyba ustawka przerodzi się w prawdę. A może Justin będzie walczył z Louis'em o Lilly? Hm...

    OdpowiedzUsuń
  14. jejku jejku , jejku !!! jeszcze nigdy nie czytalam takiego opowiadania które mnie tak wciagneło tylko 3 rozdizłami ;oooo nie moge sie doczekać następnych :>>
    + ide ci wpier.doli za to że ukradłaś mój pomysł z ustawką !! ;C xd możesz mnie informować na moim tt Katecolorfull ? a i zapraszam na mojego bloga o JB < my-funny-story.blog.onet.pl >

    OdpowiedzUsuń